Oficjalne stanowisko Google w sprawie SWL
No i stało się - Google wreszcie jasno i dobitnie wypowiedziało się w sprawie korzystania z systemów wymiany linków. Co prawda większość osób zajmujących się pozycjonowaniem już dawno twierdziło że na podstawie punktu:
Nie bierz udziału w programach wymiany linków służących rzekomo poprawie pozycji witryn w wynikach wyszukiwania lub w rankingu PageRank. W szczególności unikaj linków do spamerów sieciowych i witryn ze „złych okolic sieci”, ponieważ może to pogorszyć pozycję w rankingu.
Google jasno dało do zrozumienia że nie popiera takich działań. Tym razem jednak na oficjalnym blogu Google postanowiono przedstawić dłuższy artykuł o tym co systemem jest i jak korzystanie z niego może się dla nas skończyć. Interesujący jest okres w którym notka się pojawia bo chyba każdego z nas dosięgnął niedawno filtr lub ban…
Cóż takiego więc Google powiedziało ? Przede wszystkim systemy wymiany linków potraktowano jak zwykły handel linkami tyle że w nieco innej formie. Troszkę z nas zakpiono stwierdzeniem że złe są wszelkie systemowe linki przekazujące PageRank i wpływające na pozycję tak jakby istnieć mogło pozycjonowanie linkami rel=”nofollow”… Ciekawszy jest jednak akapit odnoszący się do konsekwencji korzystania z takich praktyk:
Jeżeli znajdziemy na stronie linki do witryn, które traktujemy jako spam lub które postrzegamy jako nisko wartościowe, może to one negatywnie wpłynąć na reputację witryny.
Na polskim rynku jest kilka ofert dla webmasterów, którzy chcą na skróty zwiększyć widoczność swoich stron w indeksie Google, na przykład przez kupowanie i sprzedawanie linków lub przez SWLe. Takie metody ewidentnie wybiegają poza Porady Google dla Webmasterów, a korzystanie z SWLów może spowodować utratę reputacji strony.
Gdzie mowa o “utracie reputacji” można wpisać ban/filtr na wszystkie słowa kluczowe. Wojna trwa a reakcje Google na łamanie ich wytycznych są coraz ostrzejsze. Nie od dziś bowiem wiadomo że wyłapać strony linkujące z SWL nie jest żadnym problemem a i strony linkowane ze względu na szybki przyrost olbrzymiej ilości linków Google prawdopodobnie wrzuca do tego samego worka. Ważny jest również fragment odnoszący się do “rachunku sumienia” i “postanowienia poprawy”:
Nieustannie ulepszamy metody wykrywania systemów wymiany linków, które wykraczają poza nasze Porady dla Webmasterów i jest bardzo prawdopodobne, że korzystanie z nich nie opłaci się w dłuższej perspektywie. Webmasterzy, którzy brali udział w SWL-ach i którzy sądzą, że wpłynęło to negatywnie na widoczność ich stron w indeksie Google, mogą po usunięciu wszystkich SWL-ów wystąpić o ponowne rozpatrzenie witryny. Wystarczy w kilku słowach wyjaśnić sytuację. Zapewniam, że zgłoszenia te są traktowane bardzo poważnie.
Czy to oznacza koniec SWLi ? Moim zdaniem wręcz przeciwnie - będą powstawać nowe lepiej zabezpieczone, moderowane i przyjmujące tylko porządne strony linkujące. Zmieni się również moim zdaniem światopogląd pozycjonerów - zamiast pakować setki tysięcy na pozycjonowaną stronę zacznie się masowe pozycjonowanie solidnego zaplecza z linkami stałymi. To dobrze bo mniej cierpliwi i kreatywni odpadną a w branży zostaną tylko najlepsi.
Jako ciekawostkę podam tylko że praktycznie wszystkie strony firmowe systemów rotacyjnych wpadły w filtr i raczej nie wygląda to na automatyczną czkawkę algorytmu Google…
Tagi: ban, filtr, handel linkami, stanowisko google, swl, systemy rotacyjne, systemy wymiany linkow
Post w Dydaktyka
listopad 27th, 2008 at 3:28 po południu
Prawda jest taka, ze wszystkie moje strony, które miały zainstalowany system Linkme pojeciały w otchłań. Strony, na których google nie znalazło linków zewnętrznych z linkme stoją tak jak stały. [url=http://www.sklep.singerton.pl]suplementy diety[/url] sprzedawane przeze mnie w sklepie posiadającym zezwolenie sanitarnego inspektora (Sanepid) - strona wyleciała. Zostały tylko jakieś nielegalne strony - Co to ma być?